Historia FON

H I S T O R I A
Funduszu Obrony Narodowej

dr Andrzej Leszek SZCZEŚNIAK

FUNDUSZ OBRONY NARODOWEJ, FON, „DAR SERCA NARODU”,

  1. fundusz specjalny w zakładanej początkowo wysokości 1 miliarda złotych, utworzony na mocy dekretu Prezydenta Rzeczypospolitej z 9.IV.1936, przeznaczony na pokrycie pozabudżetowego programu inwestycyjnego na dozbrojenie armii, zarządzany przez ministra spraw wojskowych;
  2. pozabudżetowe inicjatywy społeczne i pozabudżetowe fundusze specjalne, jak FUNDUSZ OBRONY MORSKIEJ (FOM), utworzony na mocy uchwały Rady Ministrów z 20.I.1933 przeznaczony na rozbudowę Marynarki Wojennej (poprzedzony funduszem Komitetu Floty Narodowej 1920 (KFN), funduszem Komitetu Łodzi Podwodnej im. Marszałka Józefa Piłsudskiego1926) oraz fundusz Ligi Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej (LOPP) 1923 i Pożyczka Lotnicza (PL) na dozbrajanie Sił Powietrznych, ogłoszona przez władze w końcu III.1939.
  3. społeczna Fundacja – Fundusz Obrony Narodowej (Fundacja FON) utworzona 24.III.1994 na mocy Decyzji Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy (sygn. akt. XVI Ns Rej. F-410/94), jest kontynuatorką najszlachetniejszych symboli wspaniałych tradycji ofiarności Polaków II Rzeczypospolitej.

KONTEKST HISTORYCZNY.

Odradzające się po latach niewoli państwo polskie natrafiało u progu swego istnienia na wiele poważnych trudności. Ziemie polskie przed wybuchem pierwszej wojny światowej wchodziły w skład trzech różnych organizmów państwowych i były z nimi zrośnięte gospodarczo. Dość dobrze rozwinięty przemysł w Królestwie pracował na potrzeby rynku rosyjskiego, przemysł Śląska dostosowany był dla do gospodarki niemieckiej. Poznańskie służyło jako zaplecze rolnicze dla uprzemysłowionych Niemiec zachodnich, natomiast Małopolska Wschodnia, Wołyń, Podole i Wileńszczyzna były gospodarczo zacofane. Kolejnictwo dostosowane było do potrzeb państw zaborczych i z chwilą odzyskania niepodległości wystąpił problem budowy sieci kolejowej łączącej terytorium Polski w jedną całość. W każdej dzielnicy panowały inne prawa, istniała inna administracja terenowa, inna organizacja szkolna i inne nieco obyczaje, przyzwyczajenia, a nawet sposób myślenia. W dzielnicach wschodnich analfabetyzm był zjawiskiem powszechnym, natomiast duży procent ludzi umiało czytać i pisać w języku zaborców, gdyż taki język obowiązywał w szkołach i urzędach. Lata pierwszej wojny były okresem bujnego rozwoju przemysłu w państwach walczących i wprowadzeniu wielu udoskonaleń technicznych. Ziemie polskie, na których toczyły się wyniszczające je walki, w tej rewolucji przemysłowej udziału nie brały. Powiększyło to znacznie i tak już duży dystans dzielący nas od najbardziej rozwiniętych krajów zachodnich. Długotrwały stan wojny o granice uniemożliwił zwrócenie przez państwo uwagi na ożywienie życia gospodarczego. Ponadto państwo polskie od momentu odzyskania niepodległości zostało obarczone wielkimi długami, których rozmiary przekraczały jego możliwości. Były to długi przypisane ziemiom polskim byłego zaboru austriackiego oraz długi zaciągnięte na uzbrojenie i utrzymanie armii. Trudną sytuację powiększały jeszcze zniszczenia wojenne. Przez ziemie polskie podczas pierwszej wojny światowej przebiegała linia frontu trzech walczących mocarstw. Wycofujące się z Królestwa wojska carskie zdemontowały urządzenia przemysłowe i wywoziły je w głąb Rosji, inne zaś zniszczyły. Z kolei, ponad trzy lata trwająca okupacja niemiecka doprowadziła do ogołocenia kraju ze wszystkich dóbr materialnych mogących służyć do prowadzenia wojny. Okupanci ograbili wszystko, co przedstawiało jakąkolwiek wartość, nawet dzwony kościelne i różne odpadki. Oszczędzając lasy w Niemczech, wycinali całe kompleksy leśne w Polsce, zabierali chłopom bydło, nierogaciznę i wszelkie produkty rolne. W czasie działań wojennych zniszczonych zostało wiele zabudowań w miastach i wsiach, przez co dziesiątki tysięcy ludzi straciły dach nad głową. W takim stanie odrodzona Polska wkraczała w swoją drugą niepodległość.

Również trudna okazała się sytuacja międzynarodowa Polski. Złożyły się na nią następujące wydarzenia:

  • niemiecko-rosyjski układ w Rapallo z kwietnia 1922 uzupełniony antypolskimi umowami wojskowymi;
  • międzynarodowy układ w Locarno z 16.X.1925 otwierający Niemcom drogę do rewizji granic z Polską i Czechosłowacją;
  • rozpoczęcie przez Niemcy w 1925 wojny gospodarczej z Polską, mającej na celu osłabienia i zmuszenie Polski do ustępstw;
  • zawarcie w IV.1926 w Berlinie sowiecko-niemieckiego układu „O przyjaźni i współpracy”, wymierzonego przeciwko Polsce.

Na początku lat trzydziestych sytuacja się pozornie polepszyła. W VII.1932 podpisany został między Polską i ZSRR pakt o nieagresji, a w I.1934 układ z Niemcami o niestosowaniu przemocy. Po dojściu Hitlera do władzy Niemcy zaprzestały również prowadzenia wojny gospodarczej z Polską. Były to jednak pozory w celu uśpienia międzynarodowej opinii publicznej, gdyż zarówno ZSRR jak i III Rzesza prowadziły gigantyczne zbrojenia. Polacy zdawali sobie z tego sprawę i również intensywnie starali się o wzmocnienie obronności kraju.

FINANSOWE MOŻLIWOŚCI OBRONNE.

Stan gospodarki polskiej i jej zasoby finansowe w sposób istotny oddziaływały na możliwości państwa w wydatkowaniu pieniędzy na cele obrony i ogólnopaństwowe. W 1926 r., który był pod względem koniunktury najlepszy, oceniano dochód społeczny Polski na 19 miliardów złotych, tj. 610 zł na głowę ogółu ludności. W tym samym roku oceniało biuro statystyczne Ligi Narodów

dochód społeczny ogółem na głowę
1. W.Brytanii i Irlandii 86 miliardów zł 1.760 zł
2. Francji 76 miliardów zł 1.830 zł
3. Niemiec 115 miliardów zł 1.760 zł
4. Włoch 35 miliardów zł 880 zł
5. Japonii 35 miliardów zł 550 zł
6. Rosji 112 miliardów zł 750 zł

Duży wpływ na trudną sytuację gospodarczą Polski miało bezrobocie, które w kryzysowym roku 1931 wynosiło 603.400 zarejestrowanych bezrobotnych, z tego 519.000 w przemyśle i górnictwie. Silny kryzys gospodarczy, który nastąpił w latach 1931-1935, wpłynął bardzo ujemnie na tempo rozbudowy potencjału wojennego państwa i na dozbrojenie sił zbrojnych. Wysiłek finansowy Polski na obronę i zwiększenie potencjału wojennego państwa, był stosunkowo ogromny i w okresie 1921-1936 (15 lat) – wydano ogółem:

na potrzeby państwowe –  31.760,4 mln. zł
na siły zbrojne 10.748,9 mln. zł

Wynika z tego, że na obronę i zwiększenie potencjału wojennego państwa Polskiego poświęciła w tym czasie około 33% ogólnego budżetu.

O wielkości wysiłku finansowego Polski na cele obrony świadczy również następujące zestawienie, które pozwala porównać wydatki państwa polskiego w tej dziedzinie z wydatkami innych państw (według „The Armement Book of League of Nations 1934/1935, Geneve 1936”):

Państwo budżet sił zbrojnych w miliardach cały budżet państwa w miliardach procent całego budżetu (na cele obrony)
Niemcy 0,89 8,2 r.m. 11
Francja 7,2 50,0 fr. 14
W.Brytania 0,16 1,0 f.s. 16
Włochy 4,6 21,0 lir. 22
Czechosłowacja 2,0 8,9 kor. 22
Jugosławia 2,0 10,0 din. 20
Rumunia 7,5 30,0 lei 25
Węgry 0,09 1,2 pengö 8
Bułgaria 1,0 7,2 lew 14
Belgia 1,36 11,1 fr. 12
Hiszpania 0,7 4,5 pes. 17
Litwa 0,06 0,25 lit. 27
Szwajcaria 0,09 0,5 fr. 18
Szwecja 0,12 1,09 kr. 11
Polska 0,8 2,4 zł 33

Powyższe zestawienie wykazuje, jak ogromny był wysiłek Polaków w zakresie przygotowania do obrony. W następnych latach wydatki wojskowe przekroczyły znacznie 40% ogólnych wydatków państwowych. Jednak mimo wielkiego wysiłku finansowego Polski dla przygotowania obrony państwa, dysproporcja w uzbrojeniu i wyposażeniu sił zbrojnych polskich a niemieckich okazała się trak wielka, że nie było praktycznie żadnych możliwości aby ją zniwelować. Bowiem w tym samym czasie, kiedy Polska wydała na cele wojskowe około 6,7 miliarda złotych (tj. od roku 1933/34 do chwili wybuchu wojny), Niemcy według oświadczeń Hitlera wydały na cele wojskowe 90 miliardów marek, to znaczy blisko 200 miliardów złotych, a więc prawie 30 razy tyle, co Polska (PSZ, t.I).

W tej sytuacji władze państwowe postanowiły odwołać się do ofiarności społeczeństwa i okazało się to rozwiązaniem ze wszech miar słusznym. Na mocy uchwały Rady Ministrów z 20.I.1933 utworzony został FUNDUSZ OBRONY MORSKIEJ, FOM, jako fundusz specjalny w zakładanej wysokości 1 miliarda zł, przeznaczony na rozbudowę marynarki wojennej. Fundusz tworzono dzięki ofiarności społeczeństwa; gromadzenie środków na budowę okrętów powierzono Lidze Morskiej i Kolonialnej; w jej oddziałach powstało około 1200 sekcji Obrony Morskiej. Przewodniczącym zarządu FOM a zarazem delegatem rządu był gen. K. Sosnkowski. Akcję zbiórki na FOM LMK rozpoczęła 10.II.1934. Pierwsze miesiące poświęcone były głównie na propagandę i przygotowanie organizacji do techniki zbiórki. Do lipca przeciętny dzienny wpływ nie przekraczał 1.500 zł; dopiero w dniu „Święta Morza” hasła, rzucane przez Ligę Morską i Kolonialną znalazły żywy oddźwięk w społeczeństwie i przyniosły sumę 300.000 zł. Od tej chwili przeciętne wpływy dzienne uzyskane ze środków społecznych wzrosły do wysokości 4.000 zł i na tym poziomie utrzymały się do końca pierwszego roku zbiórki. W tym roku zbiórki, trwającym 15 miesięcy (1.II.1934 – 1.V.1935) zebrano od społeczeństwa 2.511.062 zł, a w drugim roku zbiórki trwającym normalnie już 12 miesięcy (1.V.1935 – 1.V.1936) zebrano 1.490.220 z. Do dnia 1.VII.1936 zebrano łącznie 4.112.003 zł. Przeciętna miesięczna zbiórka w pierwszym roku wyniosła zł. 120.565, a w drugim roku zł. 124.185. Z tego już w 1936 wydano 3.415.000 zł na budowę łodzi i jako zadatek na rozpoczętą w tym roku budowę w stoczni holenderskiej nowoczesnego okrętu podwodnego, który 10.II.1939 wpłynął do Gdyni, gdzie był uroczyście witany przez władze i społeczeństwo. Gen. Sosnkowski odsłonił z tej okazji tablicę pamiątkową, na której wyryto:

„Ku chwale Najjaśniejszej Rzeczypospolitej Polskiej,
ku czci Pierwszego Marszałka Polski Józefa Piłsudskiego,
staraniem komitetu Jego Imienia,
wśród wojska i marynarki wojennej zebrano 2.644.567 zł,
wśród całego społeczeństwa na Fundusz Obrony Morskiej wysiłkiem Ligi Morskiej i Kolonialnej 5.555.433 zł.
Razem 8.200 tys. zł.
Za sumę powyższą wybudowany został
O.R.P. „Orzeł”,
który w dn. 10 lutego 1939 r. przybył z Holandii do Gdyni
i powiększył naszą Siłę Zbrojną na morzu”.

O.R.P. „Orzeł” nie zawiódł pokładanych w nim nadziei i godnie reprezentował Polską Marynarkę Wojenną w czasie II wojny światowej. Z kolejnych ofiar składanych na FOM rozpoczęto budowę ścigaczy. Dalsze prace nad rozbudową floty w oparciu o dary społeczeństwa przerwał wybuch wojny.

Sukcesy osiągane w toku realizacji FOM-u zachęciły władze do rozszerzenia tej akcji. Na mocy dekretu Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej Ignacego Mościckiego z dnia 9.IV.1936 utworzony został FUNDUSZ OBRONY NARODOWEJ, FON. Był to fundusz specjalny w zakładanej wysokości 1 miliarda złotych, przeznaczony na pokrycie wojskowego programu inwestycyjnego. Dekret Prezydenta RP miał następujące brzmienie:

„Na podstawie art. 55 ust.1 ustawy konstytucyjnej i ustawy z dnia 30 marca 1936 r. o upoważnieniu prezydenta Rzeczpospolitej do wydawania dekretów (Dz.U.RP, nr 23, poz. 186) postanawiam, co następuje:

Art.1. Dla zasilenia środków przeznaczonych na cele obrony państwa tworzy się Fundusz Obrony Narodowej.

Art.2. Fundusz Obrony Narodowej tworzą:

1) wpływy uzyskane ze sprzedaży nieruchomości i ruchomości stanowiących własność Skarbu Państwa, a pozostających pod zarządem wojska;

2) wpływy, które na podstawie poszczególnych przepisów ustawowych przekazywane będą na rzecz Funduszu Obrony Narodowej;

3) dary i zapisy na rzecz Funduszu Obrony Narodowej.

Art.3. Plan użycia Funduszu Obrony Narodowej ustala minister spraw wojskowych.

Art.4. Funduszem Obrony Narodowej zarządza minister spraw wojskowych.
Sposób administrowania Funduszem oraz zasady rachunkowości i sprawozdawczości określa minister spraw wojskowych w porozumieniu z ministrem skarbu.

Art.5. Wykonanie dekretu porucza się ministrowi spraw wojskowych w porozumieniu z ministrem skarbu i ministrem rolnictwa i reform rolnych oraz innymi zainteresowanymi ministrami.

Art.6.Dekred niniejszy wchodzi w życie z dniem ogłoszenia.
Prezydent Rzeczpospolitej:

Ignacy Mościcki
Prezes Rady Ministrów:

Marian Zyndram-Kościałkowski
Minister spraw wojskowych:

Tadeusz Zbigniew Kasprzycki

Administracją Funduszu kierowało bezpośrednio Biuro Budżetowe Ministerstwa Spraw Wojskowych, na którego czele stał płk Michał Grossek. Ofiary składane na FON umieszczane były w różnych miejscach, zależnie od ich charakteru. I tak gotówkę i papiery wartościowe lokowano na rachunkach w bankach, przedmioty wartościowe składano jako depozyty w skrytkach PKO oraz w magazynach Ministerstwa Spraw Wojskowych. W myśl dalszych przepisów minister skarbu upoważniony został do zaciągania kredytów gotówkowych i towarowych w kraju i za granicą oraz przeznaczania ich w formie dotacji na FON. Tworzyło to jakby dwa odrębne piony całego przedsięwzięcia. Jednym z nich były dotacje i pożyczki, a drugim dary społeczeństwa. Pierwsza dotacja w wysokości 20 milionów zł. została przyznana w marcu 1937, a roczne dotacje przekraczały 200 milionów zł. W skład tego pierwszego pionu wliczano także pomoc materiałową i finansową udzielaną Polsce przez sojuszników. Przedstawiała się ona następująco:

od Francji otrzymała Polska w roku 1936 pożyczkę (w Rambouillet) 2.250 milionów fr.fr., z której zrealizowano tylko 250 milionów na rozbudowę przemysłu i 130 milionów na zakup sprzętu i surowców, oraz drugą (w 1939) – w wysokości 430 milionów fr.fr. – na poczet, której otrzymano tylko sprzęt na jeden baon czołgów lekkich R.35;

Wielka Brytania przyznała Polsce pożyczkę materiałową w wysokości 8 milionów funtów szterlingów, z której do chwili wybuchu wojny nic nie dostarczyła. Pożyczki gotówkowej, mimo usilnych starań polskich, Wielka Brytania nie przyznała.

Jednak precedensem na skalę światową była druga część FON-u – dobrowolne ofiary społeczeństwa na dozbrojenie armii. Społeczeństwo to, na apel władz zareagowało spontanicznie i w niespodziewanie wielkiej skali. Imponująca ofiarność przekroczyła wszelkie wyobrażalne granice. Ludzie zaczęli oddawać dla armii najcenniejsze przedmioty osobiste, drogie rodzinne pamiątki, precjoza i dzieła sztuki o wielkiej wartości. Oddawano nawet obrączki ślubne, dostając w zamian żelazne. Pisał o tym W. Wielowiejski: „Obrączki złote zamieniamy na żelazne, jak przed laty postąpili nasi koledzy legioniści” i proponował, aby obrączki żelazne ze stosownym napisem wręczać ofiarodawcom obrączek złotych („Polska Zbrojna” nr 99 z 9.IV.1939). O atmosferze, w jakiej odbywała się zbiórka darów na FON, świadczyć mogą doniesienia prasowe:

"Literaci krakowscy na FON;
 gazeciarze dla wojska;
 Blisko 3 000 00 na FON zebrała Polonia Amerykańska;
 wytwórcy filmowi na dozbrajanie; 
 piękny dar Pomorskiej Brygady Kawalerii;
 Polacy z Gdańska zadokumentowali nierozerwalną łączność z krajem;
 5 godzin pracy tygodniowo na FON;
 płyną tysiące i grosze wdowie na FON;
 zamiast życzeń świątecznych na FON;
 złoto i pamiątki rodzinne na obronę narodową;
 już 128 599 zł 24 gr złożyli na FON czytelnicy "IKC"

(cyt. za przewodnikiem „Srebra Funduszu Obrony Narodowej” wybr. Noskowicz-Bieroniowa ).

W gazecie „Polska Zbrojna” z 22 stycznia 1939 podano:

"Dyplomy dla ofiarodawców. Sprawdzaj sam siebie. Jak już donosiliśmy, Ministerstwo Spraw Wojskowych wydaje dyplomy ofiarodawcom FON. Dyplomy artystycznie wykonane otrzymują ofiarodawcy w kraju i za granicą według kolejności złożenia daru, począwszy od maja 1936. Nazwiska osób, które otrzymają dyplomy, będą ogłaszane w "Polsce Zbrojnej".

Deklarująca ogłaszanie listy ofiarodawców redakcja gazety nie zdawała sobie sprawy, jak wielki rozmach przyniesie cała akcja. W trzy miesiące po ogłoszeniu chęci publikowania nazwisk, w tej samej gazecie ukazało się następne ogłoszenie:

"Wobec olbrzymiego napływu darów na FON w ostatnich dniach pismo nasze ze względów technicznych nie jest w możności zamieszczać pełnych list ofiarodawców"

(„Polska Zbrojna” z 1.IV.1939, nr 91).

Gazeta ta, z dużą uwagą śledziła wszelkie wydarzenia związane z FON-em. W dniu 24.IV.1939 donosiła:

"Kraków - kwiecień - Wystawa darów złożonych na obronę narodową. W lokalu LOPP przy ul. Karmelickiej 34 urządzono wystawę darów złożonych przez społeczeństwo krakowskie w naturze na FON. Wśród darów jest dużo przedmiotów dużej wartości ze złota, srebra, okazy o wartości muzealnej, jak np. zbiór pierwszych monet watykańskich, dalej 100-koronówka srebrna, którą wypłacano za czasów zaborczych w Małopolsce pensje biskupom. Nadto precyzyjnej roboty kunsztowne bransolety, kolczyki itp. Wśród wystawianych przedmiotów na uwagę zasługują obrazy Hofmana - "Nike", Pieńkowskiego – "Chłopiec w Kruchcie". (...) powszechną uwagę zwiedzających zwracają skrzypce Amatiego z 1690 roku. Znalazły się tu te skrzypce wraz z wieloma pamiątkami rodzinnymi, złożonymi przez tych, którzy dobrze pojęli swój obowiązek obywatelski i rozstali się nieraz z bardzo ukochanymi przedmiotami na rzecz dozbrojenia naszej armii".

W dwa dni później ta sama gazeta donosiła:

"W niedzielę popularni artyści radiowi Szczepko i Tońko dali w radio słuchowisko propagandowe pożyczki Lotniczej oraz FON. Dialog ten wywołał żywy oddźwięk u naszych radiosłuchaczy".

H. Noskowicz – Bieroniowa w „Kto ukradł złoty FON” przytacza następujące wydarzenie: „Pani Józefa Orlicka, sekretarka prezydenta Warszawy Stefana Starzyńskiego, opowiedziała „Kurierowi Polskiemu” (25-27.IX.1981, nr 187), jak to już przed wojną przyszła do ratusza pani Nell Strugowa, przynosząc w darze na FON ponad 3 kg osobistej biżuterii”.

W dniu 5.V.1939 „Polska Zbrojna” podsumowała w pewien sposób akcję zbierania darów na rozbudowę armii:

"W kwietniu ofiarowano na FON tyle, co w całym roku 1938. (...) Ofiary w tempie wzmożonym płyną nadal i płynąć winny nieprzerwanie, gdyż FON jest instytucją stałą, nie zamkniętą żadnymi terminami ani ograniczeniami, a zdanie jakie ma do spełnienia, wymagają dalszych ofiar za strony społeczeństwa. Dlatego Ministerstwo Spraw Wojskowych, chcąc ofiarodawcom udogodnić składanie darów, zarządziło uruchomienie w ciągu godzin urzędowania 5 punktów odbioru, poza tym funkcjonuje stale jeden punkt odbioru od godziny 15 - 20, a w niedziele i święta od 8 - 20. Nadto przyjmują w godzinach urzędowych Bank Polski i PKO ze wszystkimi oddziałami".

Chodziło tu tylko o Warszawę, gdyż w całym kraju istniało wiele punktów odbioru darów na FON.

W marcu 1939 weszła w życie nowa ustawa o wydatkach inwestycyjnych (od 1.IV.1939 do 31.III.1942), przewidująca na FON 1.200 mln. zł. Porządkowała ona prowadzone dotychczas działania i stwarzała nowe możliwości rozszerzenia akcji dozbrajania wojska na dalsze dziedziny gospodarki.

Jednocześnie, pozytywne wyniki zbiórki na FON, skłoniły władze do wystąpienia z nową inicjatywą. W końcu marca 1939, wkrótce po wkroczeniu wojsk niemieckich do Pragi, prezydent RP I. Mościcki, marszałek E. Rydz-Śmigły, prymas A. Hlond, marszałkowie Izb, członkowie rządu, prezydent Warszawy S. Starzyński oraz przedstawiciele wszystkich ugrupowań politycznych – z Obozu Zjednoczenia Narodowego: gen. S. Skwarczyński i płk Z. Wenda; ze Stronnictwa Narodowego: Z. Berezowski i T. Bielecki, ze Stronnictwa Ludowego: St. Mikołajczyk i M. Rataj, z PPS: T. Arciszewski, M. Niedziałkowski, K. Pużak – zwrócili się do społeczeństwa o pożyczkę wewnętrzną na „rozbudowę lotnictwa”. Apel ten spotkał się z głębokim oddźwiękiem w całym kraju. Równocześnie powtarzały się inicjatywy samorzutne zbiórek pieniężnych dla jednostek liniowych, tłumnych zgromadzeń i podniosłych manifestacji pod hasłem podporządkowania wszystkich spraw zasadom obronności zorganizowania całego społeczeństwa do obrony Ojczyzny. Na wiecach i spotkaniach ślubowano rzetelne wypełnianie obowiązków narodowych i obywatelskich, zapewnienia wojsku nie tylko „niezłomnego zaplecza”, ale i „niezawodnego źródła pomocy czynnej najofiarniejszej”. Nastroje patriotyczne udzielały się i mniejszościom narodowym. Powstawała w ten sposób wewnętrzna spójność już nie tylko narodu, ale i państwa polskiego. U Żydów, dla których Hitler był niebezpieczeństwem śmiertelnym, instynkt samozachowawczy działał jako dodatkowa siła napędowa dla ich poczucia obowiązków obywatelskich. Postawa Białorusinów była co najmniej całkowicie lojalna, ujawniały się bowiem liczne przypadki przewagi więzów wspólnoty państwowej nad poczuciem odrębności narodowościowej. Nawet wśród Ukraińców wyraźnie przeważały głosy za koniecznością lojalnego stosunku do państwa polskiego i czynnego poparcia dla polskiego wysiłku obronnego. Już 28.VI.1939 gen. L. Berbecki, jako komisarz Pożyczki Lotniczej stwierdził, że zgłoszone subskrypcje składają się na 404 miliony złotych (Pobóg-Malinowski, III). Była to suma imponująca, jak na warunki, w jakich została uzyskana. Należy przy tym zaznaczyć, że sukces PL możliwy był m.in. dlatego, iż całą akcję oparto na istniejącej od 1923 masowej organizacji: LIGA OBRONY POWIETRZNEJ I PRZECIWGAZOWEJ (LOPP), która posiadała własny fundusz na dozbrojenie lotnictwa, zwany „złotym”, gdyż prawdopodobnie zdołała zgromadzić także zasoby w złocie. Od 1929 na czele LOPP stał gen. L. Berbecki, któremu powierzono również kierownictwo PL.

Trudno jest dziś dokładnie ustalić wysokość całego Funduszu na 1.IX.1939. Nie odnaleziono bowiem dokumentów zawierających dane o stanie darów rzeczowych na dzień wybuchu wojny, ani FOM-u, ani FON-u, ani LOPP-PL. Publicyści podający wielkość całego Funduszu popełniają zasadniczy błąd, ograniczając się wyłącznie do określenia hipotetycznej wysokości tylko jednego jego pionu, to jest darów społeczeństwa na FON. Określają go na 50.000.000 zł. (Encyklopedia II Rzeczpospolitej, Encyklopedie PWN – 37,5 mln.). Pomija się w tych rozważaniach całkowicie pion wielkich dotacji, pożyczek, itp. Stwarza to fałszywy obraz wysiłku władz i społeczeństwa w pozabudżetowych przygotowaniach obronnych. W rzeczywistości bowiem przedstawiały się one następująco:

FOM 8.200.000 zł na zakup „Orła” + 2.500.000 zł na budowę ścigaczy – razem 10.700.00 zł. (wyłącznie pion społeczny);
FON ok. 50.000.000 zł darów społecznych i ok. 800.000.000 zł dotacji, pożyczek, itp. – razem ok. 850.000.000 zł;
LOPP-PL ok. 404. 000.000 zł. (bez wyodrębniania obu pionów);

Łącznie, do roku 1939, na pozabudżetowe dozbrojenie armii wydano nie mniej niż 1.264.700.000 zł. Stanowiło to równowartość 1,6 rocznego budżetu Polski na cele zbrojeniowe.

Aby uzmysłowić sobie, jaka to była suma, należy porównać koszty sprzętu i uzbrojenia:

 

nowoczesny okręt podwodny „Orzeł”

8.200.000 zł

średni bombowiec „Łoś”

500.000 zł

10 tonowy czołg polski

200.000 zł
(sprzęt polski był wysokiej jakości ale bardzo drogi)

12 tonowy czołg francuski

160.000 zł
(według relacji z 1936, potem był dużo tańszy)

działo p-lot 40mm

115.000 zł

koszt stworzenia i wyposażenia jednej dywizji pancernej


150.000.000 zł

 

(PSZ t.I: J.Jaklicz: „Kampania …”)

LOS FON-u W CZASIE WOJNY.

5.IX.1939 rozpoczęła się szybka ewakuacja majątku FON-u z Warszawy. Po wielu przygodach, unikaniu bombardowań i lawirowaniu między wojskami niemieckimi i sowieckimi, 26.IX. samochody z FON-em dotarły do ambasady polskiej w Bukareszcie. Były to 83 skrzynie i paczki, 28 worków i dwie skrzynki z aktami. 27.IX. odbyło się zebranie wyższych urzędników państwowych i FON-u pod przewodnictwem b. premiera J. Jędrzejewicza, na którym postanowiono, że złoto, gotówka, czeki i papiery wartościowe wysłane zostaną do Paryża i przekazane rządowi RP. Srebro miano spieniężyć, a uzyskane sumy przekazać władzom. Złote przedmioty pakowano do specjalnie na ten cel zakupionych skrzynek, opatrzono je ołowianymi plombami FON-u, pieczęciami ambasady polskiej w Bukareszcie i nalepkami informującymi o zawartości i wadze. Pod koniec IX.1939 złoto, waluty i czeki FON-u znalazły się w posiadaniu rządu RP w Paryżu. Później do Francji docierały przesyłki różnymi drogami przesyłki FON-u ewakuowane z ośrodków poza Warszawą. Wiele z nich odbywało podróż wraz z transportami złota Banku Polskiego.

Po upadku Francji, skarb FON-u znalazł się w Wielkiej Brytanii, a 21.X.1941 premier W. Sikorski powołał wspólną Administrację FON-u i Darów, która zarządzała majątkiem jaki dotarł z kraju lub ofiarowanym za granicą w czasie wojny. Prawdopodobnie srebro i złoto nie podlegały tej administracji. 210 kg złota z głównego transportu zawarte w 9 skrzyniach trafiło do Sudanu w Afryce, gdzie przetrwało wojnę i dopiero pod koniec 1944 dotarło do londyńskiego hotelu Rubens, gdzie mieściła się kwatera dowództwa Polskich Sił Zbrojnych. Inne były losy srebra, którego 61 skrzynek (2408 kg kruszcu zapakowanymi w Bukareszcie) przewiezione zostało rumuńskim statkiem i w II.1940 konsul generalny RP w Marsylii J. Rozwadowski złożył je w skarbcu oddziału Banku Francji. W 1943 srebro to przeniesione zostało do Castres, a po wojnie do Tuluzy. W VI.1945 minister obrony narodowej gen. Marian Kukiel przeznaczył je na pomoc dla ofiar wojny za pośrednictwem „Caritasu”. Nie zostało to jednak zrealizowane, a w 1975 srebrem we Francji zainteresowały się władze PRL. E. Gierek wykorzystując prywatne znajomości z V. Giscardem d’Estaing uzyskał zgodę na zwrot polskiego depozytu. 30.XII.1976 wróciło do Polski 2408 kg srebra FON. W 1977 premier J. Jaroszewicz powołał zespół, który miał się zająć selekcją i zagospodarowaniem skarbu. Na wniosek Zarządu Muzeów i Ochrony Zabytków, Ministerstwo Kultury i Sztuki zorganizowało całą serię wystaw zarówno stałych, jak i okresowych, a nawet objazdowych. Brały w tym udział muzea w całym kraju. 1.IX.1977 minister kultury i sztuki przekazał całość sreber Muzeum Narodowemu w Poznaniu w celu inwentaryzacji i konserwacji. Zarejestrowano 18 tysięcy wyrobów, z czego 1840 najbardziej wartościowych włączono do zbiorów poznańskiego Muzeum Narodowego. Resztę sreber FON przejął Zamek Królewski w Warszawie. Wśród nich znalazły się zaledwie 3 eksponaty pochodzące ze złotego FON-u. To było wszystko, co ocalało ze złotych darów społeczeństwa.

LOSY ZŁOTEGO FON-u.

Złoto, które w XII.1944 dotarło z Afryki do Londynu, 22.V.1945 przekazane zostało VI Oddziałowi (Specjalnemu), kierowanemu przez gen. Stanisława Tatara. W imieniu Oddziału złoto przejęli pułkownicy Marian Utnik, Stanisław Nowicki oraz Ignacy Chwiałkowski. 9.IX.1945 dwa i pół kg wyselekcjonowanych numizmatów i przedmiotów o wartości zabytkowej przekazano do Archiwum i Muzeum PSZ w Gask w Szkocji. W międzyczasie utworzył się „Komitet Trzech” składający się z gen. Tatara, płk. Utnika i płk. Nowickiego, który postanowił przekazać w tajemnicy i wbrew władzom emigracyjnym zasoby złote FON – władzom komunistycznym w kraju. Gen. Tatar najpierw postanowił przekazać część posiadanych zasobów. Za radą Jerzego Putramenta z ambasady w Paryżu, Tatar przekazał konsulowi PRL w Luksemburgu 100 tys. dolarów i około setki złotych dwudziestodolarówek. Pieniądze te zniknęły wraz z konsulem Sobolewskim (adiutantem Berlinga). Konsula odnaleziono, pieniędzy nie. Mimo tego, 19.VI.1947 Komitet Trzech przekazał złoty FON attaché wojskowemu PRL w Londynie Maksymilianowi Chojeckiemu oraz pracownikowi attachatu Leonowi Szwajcerowi. Istnieją dwie wersje wysokości przekazanych darów; Tatar, Chojecki i W. Jachniak utrzymują, że złota było 350 kg oraz 2,5 miliona dolarów z tzw. Funduszu Drawa, czyli z dotacji wojennej dla AK od prezydenta D. Roosevelta. Władze komunistyczne twierdzą, że otrzymały 208 kg złotego FON-u oraz 30 tys. dolarów w złocie. Dziesięć metalowych kaset przywiezionych zostało z Londynu na Okręcie w dwu rzutach (3 i 13.VII.1947). Dokonali tego specjalni kurierzy płk Leon Szwajcer i Pola Landau-Leder. Złoto FON-u po przylocie do Warszawy złożone zostało w gabinecie szefa II Oddziału gen. Wacława Komara. Dopiero 8.III.1948 v-ce minister obrony narodowej Marian Spychalski polecił przekazanie złota do NBP. Powołana specjalna komisja ze Stanisławem Adamskim na czele przyjęła 208 kg złota. Komisja odbioru nie otrzymała jednak do konfrontacji protokołów londyńskich. Dokonała tylko „tymczasowego” przyjęcia na podstawie chorągiewek dołączonych do woreczków. Przeliczono tylko jedną kasetę. Resztę zważono brutto.

7.IV.1949 Sejm podjął uchwałę o likwidacji Funduszu Obrony Narodowej jako instytucji. Osoby, które przygotowywały projekt ustawy pod obrady Sejmu i posłowie, którzy głosowali, nie mieli pojęcia, że w skarbcu NBP leżą depozyty FON-u. Natomiast ci, którzy tę ustawę podpisywali, doskonale zdawali sobie sprawę z istniejącej sytuacji. Byli to: B. Bierut, J. Cyrankiewicz, M. Rola-Żymirski i K. Dąbrowski.

Depozyty bankowe FON-u przeleżały w NBP podejrzanie długo, zanim przystąpiono do ich zagospodarowania. W okresie I-VIII.1951 komisja segregacyjna oddzieliła złote monety o wadze 27 kg oraz 122,5 kilogramów przedmiotów uznanych za złoty złom, który przetopiono na sztaby ale lżejsze p 4,1 kg. Sztaby te zakupił skarbiec emisyjny NBP. W depozycie pozostało jeszcze ok. 23% zasobów FON-u, czyli 11,8 kg wyrobów jubilerskich, 1,2 kg kamieni szlachetnych i inna drobnica. Typową manipulacją skarbami FON-u była sprawa złotych zegarków. Było ich ponad 1400. Z tego ok. 50 „gdzieś się zawieruszyło”; z 1357 w 1951 wyjęto metalowe mechanizmy, a złote koperty przetopiono.

Jest rzeczą powszechnie wiadomą, że wyroby jubilerskie mają bez porównania większą wartość niż złoto w sztabkach, dlaczego więc wyroby przetapiano na sztabki? Po drugie, władze komunistyczne twierdzą, że z mechanizmów się „drobiazgowo rozliczono” przekazując je do szkolenia w inwalidzkich zakładach zegarmistrzowskich. Kto o zdrowych zmysłach przekazuje wysokiej jakości mechanizmy do szkolenia zegarmistrzów? Ile z nich pochodziło rzeczywiście ze złotych zegarków, a ile podłożonych zostało atrap zamiast mechanizmów ze złotych zegarków? Likwidacja depozytu w 1951 r. polegała na przekazaniu skarbów FON-u przedsiębiorstwom i instytucjom państwowym, nieodpłatnie również radom narodowym (!). Z depozytów skarbu państwa przekazano również niektóre przedmioty na „podarki dla kancelarii prezydenta i Urzędu Rady Ministrów”. I tu również było ogromne pole do kradzieży i nadużyć. Inną formą defraudacji mienia FON-u były „zakupy” bankowe. Skarbiec emisyjny płacił za gram czystego złota 4,5 złotego, natomiast w obrocie między skarbem państwa a przedsiębiorstwami wyceniane było po 196 złotych za gram. Tego rodzaju manipulacji było całe mnóstwo i jak twierdzą specjaliści od spraw finansowych „ilość się zgadzała tylko jakość była inna”.

W latach 1951-1952 Najwyższa Izba Kontroli kierowana przez gen. Franciszka Jóźwiaka dokonała kontroli depozytów bankowych NBP i wytknęła ministrom skarbu i obrony zbyt długie przechowywanie depozytów FON-u. Gen. Jóźwiak doszedł do wniosku, że wyniki kontroli kwalifikują się do prokuratora. Napisał do Bieruta o nadużyciach, malwersacjach i braku wyraźnych regulacji prawnych. Ministrem skarbu był wówczas Konstanty Dąbrowski. Sprawa ucichła gdzieś po drodze, a materiały nie dotarły do prokuratora.

W roku 1956 inspektorzy płk Jan Barański i płk Karol Maj badali dokumenty pozostawione przez Bieruta. Dokumenty te nie były zszyte, nie uporządkowane, nie opracowane. Wśród nich, w teczkach I, IV, VIII powinny znajdować się materiały o FON-ie. Nie ma tam jednak śladu po nich. Inspektorzy natomiast stwierdzili, co następuje:

„Rewindykacja dóbr narodowych, zwłaszcza złota, nie mogła nie znajdować się w sferze zainteresowań członków Biura Politycznego i Sekretariatu KC PPR – PZPR, zwłaszcza ze względów finansowo-ekonomicznych jak i moralno-politycznych. Takie osoby jak, I sekretarz i prezydent Bolesław Bierut oraz czołowi jego doradcy – kreatorzy życia partii i państwa, nie mogły nie stykać się z badaną problematyką. Należeli do nich w pierwszym rzędzie: Jakub Berman, Roman Zambrowski, Hilary Minc, Edward Ochab, Franciszek Mazur, Eugeniusz Szyr, jego zastępca Szymon Zachariasz, Julian Kole – wiceminister finansów… Trudno zatem wytłumaczyć brak jakichkolwiek śladów dotyczących FON-u w „urzędowej” spuściźnie archiwalnej wymienionych osób”. Według opinii pracowników archiwum, dokumenty dotyczące FON-u mogły być wyselekcjonowane podczas porządkowania teczek. Opinię te potwierdza fakt zorganizowanej czystki w aktach czołowych władz partyjnych, podjętej już po XX Zjeździe KPZR. W protokole z posiedzenia Biura Politycznego (teczka 58/56) jest ewidentny zapis, że 15 i 17 maja 1956 Biuro Polityczne pod przewodnictwem Edwarda Ochaba podjęło działania zmierzające do usunięcia dokumentów obciążających członków KC PZPR. (…)Rzeczywiście, wyłania się z nich na przykład obraz skandalicznego stanu i poziomu organizacji archiwów. To była główna trudność w odzyskaniu dokumentów źródłowych niezbędnych do odtworzenia lasów FON-u w kraju po wojnie. W skontrolowanych jednostkach zniszczono – wbrew przepisom – znaczną część dokumentacji o znaczeniu historycznym, w tym związanej z FON-em. Dotyczy to w szczególności Ministerstwa Finansów, gdzie zniszczono lub zagubiono wszystkie dokumenty źródłowe o gospodarowaniu FON-em w kraju po wojnie, między innymi akta centralnej księgowości z lat 1945-1956″.

(H. Naskowicz-Bieronipwa: „Kto ukradł złoty FON?”.)

W 1956 resztki depozytu FON-u ostatecznie zlikwidowano. Część kupił NBP, część przekazano do sprzedaży w Desie lub Jubilerze, 19 przedmiotów oddano do muzeum. Rzecz jednak w tym, że nie zaznaczono nawet w zapisach bankowych, jakie do muzea przejęły te żałosne resztki FON-u. Ani w Desie, ani w Jubilerze nie ma śladów w dokumentacji o przyjęciu do sprzedaży resztek darów. Złodzieje potrafili dokładnie pozacierać ślady.

Na koniec warto wspomnieć, jak tragicznym był los tych, którzy przekazali złoto FON do kraju. Po pewnym czasie wszyscy zostali podstępnie aresztowani pod zarzutem szpiegostwa, działania na rzecz imperialistów i próby obalenia ustroju siłą. Pozbawieni wolności i ochrony prawnej, nieludzko maltretowani, stanęli przed komunistycznym sądem w tzw. procesie Tatara. Otrzymali drakońskie wyroki – od 15 lat więzienia, do dożywocia włącznie. Przeżyli w więzieniach prawie 7 lat. Jednym z zarzutów w czasie procesu było oskarżenie, że przekazując do kraju FON i Fundusz Drawa, chcieli się wkraść w łaski „władzy ludowej” i prowadzić w kraju wywrotową robotę.

Sprawa FON-u interesowała jednak bardzo społeczeństwo polskie. Gdy tylko w 1989 do głosu doszły siły demokratyczne, złotem FON-u zajął się Sejm i Senat, a 12.XII.1989 także minister sprawiedliwości. Prokurator generalny Aleksander Bentkowski zlecił śledztwo Prokuraturze Wojewódzkiej w Warszawie, przy współpracy Najwyższej Izby Kontroli, która działała na polecenie Sejmu. Sprawę powierzono Zespołowi Obrony Narodowej i Spraw Wewnętrznych, do którego kompetencji należy m.in. kontrola działalności gospodarczo-finansowej resortu obrony narodowej, spraw wewnętrznych i sprawiedliwości. Kierownikiem ekipy badającej sprawę FON-u był płk Stanisław Nowak W I.1990 powstała Komisja Obywatelska pod przewodnictwem prof. Aleksandra Giejsztora, chcąca swoim działaniem wesprzeć śledztwo podjęte z urzędu. Obie komisje działając ponad rok dokonały ogromnej pracy przeszukując dziesiątki tysięcy stron dokumentów, badając archiwa w kraju i w Londynie. Odkryto wiele dalszych nieprawidłowości w zarządzaniem majątkiem FON-u, jak np. fakt, że gdzieś z NBP „zniknęło” 26 kg złotych monet (3981 monet). Nie było jednak możliwe sformułowanie aktu oskarżenia przeciwko sprawcom sprzeniewierzenia złotego FON-u, gdyż nie pozwalały na to luki w dokumentacji celowo zniszczonej. Śledztwo zostało umorzone.

Fundusz Obrony Narodowej jako pozabudżetowy program inwestycyjny na dozbrojenie armii, pod względem rozmachu i zaangażowania społecznego był ewenementem w skali światowej:

  • pozabudżetowe inicjatywy rządowe i ofiarność społeczeństwa przeszły wszelkie oczekiwania; entuzjazm towarzyszący tej akcji od początku, nasilał się w miarę jej trwania i osiągnął apogeum tuż przed wybuchem wojny;
  • postawa społeczeństwa wobec FON-u wykazała, że wobec zagrożenia państwa polskiego solidaryzują się z nimi dotychczas skłócone mniejszości narodowe, a głoszone przez komunistów hasło: „Ani grosza sanacji na zbrojenia” zostało zlekceważone;
  • FON był czymś więcej, niż tylko zbiórką pieniędzy na dozbrojenie armii. Był wyrazem aktywnej postawy społecznej wobec zagrożenia Ojczyzny i wolą walki w jej obronie;
  • FON stał się także manifestacją łączności Polonii zagranicznej z rodakami w kraju i żywego jej zainteresowania losem Ojczyzny;
  • stał się też z jednej strony ponadczasowym symbolem ofiarności na rzecz obrony zagrożonego kraju, a z drugiej zaś symbolem cynizmu i lekceważenia spraw narodowych przez przedstawicieli władzy komunistycznej.

Literatura:

* A. Albert, Najnowsza historia Polski 1918-1980, Warszawa 1989

* Encyklopedia II wojny światowej, Warszawa 1975

* J. Jaklicz, Kampania wrześniowa 1939 r. w Polsce w: zborowa księga 11.XI.19 Grenoble 1941

* H. Noskowicz-Bieroniowa, Kto ukradł złoty FON?, Kraków 1991

* W. Pobóg-Malinowski, Najnowsza historia polityczna Polski 1864-1945, t. II Londyn 1983, t. III Londyn 1986

* W. Jędrzejewicz, Fundusz Obrony Narodowej w czasie II wojny światowej, W: Zeszyty Historyczne, 1962 nr 1

* Polskie Siły Zbrojne II wojny światowej, t. I, Londyn 1951

* Polska Zbrojna nr 22 z 22.I.1939; nr 91 z 1.IV.1939; nr 99 z 9.IV.1939; nr 111 z 24.IV.1939; nr 113 z 26.IV.1939; nr 129 z 10.V1939.

 

Andrzej Leszek Szcześniak

Encyklopedia Białych Plam

Część druga, dotycząca obecnej, społecznej Fundacji –
Fundusz Obrony Narodowej jest w przygotowaniu.
(zobacz)


Rys historyczny Funduszu Obrony Narodowej przedstawia również strona http://www.encyklopedia.pl/